Tygrysia Kraina Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Puszcza Potępionych
Autor Wiadomość
Herctvoi 
Przywódczyni


Wygląd: Jest ona silną oraz duża tygrysicą. Jej skóra ma czarno- niebieski kolor, zaś oczy są niebieskiej barwy.
Charakter: Her to tygrysica miła, przyjazna oraz chętna do pomocy. Udzieli jej każdemu kto jej potrzebuje. Jest również wieczną optymistką, kocha się śmiać. Ma pełno energi, chęci do życia jej nie brak. Jednak czasem może pokazać kiełki. Pełna miłości oraz współczucia, niczego się nie boi.
Płeć: Tygrysica
Znaki szczególne: Śierść
Rodzina: brak
Partner/ka: Brak
Ranga: Przywódczyni
Wiek: 19
Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 122
Skąd: Dolina Rozpaczy
Wysłany: 2011-08-29, 16:00   Puszcza Potępionych

Miejsce w którym ciarki przebiegną po grzbiecie najodważniejszego tygrysa. Które nieczęsto się tu zapuszczają, bo w Puszczy kryje się wiele niebezpieczeństw. Każdy cień lub dźwięk wzburza strach, bowiem krążą legendy o tym że pewien żądny krwi tygrys, zamordował tu wiele swych braci i sióstr, którzy nie mogąc odejść spokojnie, błądzą w lesie. A kiedy spotykają przypadkowych wędrowców, potrafią ich w jakiś sposób potężnie zranić..Małe tygryski mają tu zakaz wstępu!
  Życie: 100
     
Death
Przywódca


Wygląd: Biały tygrys o zielonych oczach...
Charakter: Zło jest jego pokarmem, a piekło mieszkaniem.
Znaki szczególne: Oczy...
Rodzina: No co ty, on? Porzucony - brak...
Partner/ka: Brak
Ranga: Alpha
Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 16
Wysłany: 2011-09-18, 16:26   

Powolnym i dostojnym krokiem wszedł na tutejsze przywódca Bagna. Rozglądnął się po tym lesie i usiadł na swoim zadzie. A co będzie stać? No cóż, od tego są niby łapy, ale co prawda nie będzie ich wytężać... Nie? Trzeba je oszczędzać, bo gdy przyjdzie co do czego... To każdy wie co by było... W każdym bądź razie Death przyszedł do tego lasy... mrocznego lasu, jak kto woli to niech będzie mówił całą nazwę, nie oczekiwał nikogo... A zwłaszcza w tym lesie, bo kto by chciał siedzieć w takim ponurym miejscu... No nie liczcie Death'a, który za takimi miejscami przepada niemiłosiernie. Jego ogon lekko opadał raz w lewo raz w prawo, ale to nie wszystko, bo jeszcze latał to w dół, to w górę, ciekawe, nie? Miło było w tym oto miejscu dla niego, bo przecie on jest z Bagna, poszedł by na bagno, ale tam śmierdzi, czego tym razem on nie lubi. Gdyby w nim duma nie była taka ogromna, to by na pewno coś krzyknął, ale nie będzie się zachowywał jak ktoś , kto ma poprzestawiane zdrowo w głowie. On taki nie jest, no chyba, że wpadnie głupawka w dany dzień... Albo nie dany... losowy, ot co. Kiedy w losowy dzień głupawka przyjdzie do niego, ale to się rzadko zdarza, bo już nie jest dzieciakiem, a właściwie kociakiem i co więcej jest Alphą, co się równa z obowiązkami i nie zachowywaniem się niestosownie do jego rangi... W każdym bądź razie Death siedział na zadku i podziwiał te cudowne uroki... Hm... Cudowne to złe określenie dla kogoś jak on. Dla niego to były przepiękne widoki, lubił takie, co jest mało światła, ponuro. Określało to jego duszę, która była taka jak ten teren, trudno się do niego dostać, gdyż jest trudnym orzechem i jest ponury... Albo jeszcze lepiej jest straszny, że tak powiem, bo jak na złe stado, to wiadomo, jak ktoś się zły zachowuje. Tak więc jeśli zobaczycie Death'a to wiedzcie, że to może być nie miłe spotkanie, ale nie liczcie, że dla niego, dla was, ot co. No chyba, że jesteście z jego stada, to wtedy inna bajka. Wtedy to jest trochę milszy, ale nie myślcie sobie, że od razu będziecie z nim przyjaciółmi i to najlepszymi. Nie, musisz zachowywać do niego zawsze respekt i szacunek. I być poważnym, on to ceni, pamiętacie. Zbiłam trochę z tropu, bo opisuje go. I to całkowicie, a powinnam jego zachowania, odczucia. Tak więc tygrys, czyli Death, siedział na zadku i podziwiał uroki tutejszych miejsc i okolic, które były obok niego.
 
     
Blint
Zwykły Tygrys


Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 13
Wysłany: 2011-09-18, 16:39   

No cóż, wszyscy mogą się zdziwić i to bardzo, ale smukła postać okryta czarnymi pręgami pojawiła się w tym mrocznym lesie. Wprawdzie Bint za nim nigdy nie przepadał ale coś kazało mu tutaj przyjść. Powiedzmy że to przeznaczenie ale i tak nikt nie wierzy w te dziwactwa. Mimo iż on sam jest dziwny w każdym calu. Czasami ma takie coś jak halucynacje co u niego jest bardzo trudne do zrozumienia tak jak cała jego mizerna kotowata powłoka. Wewnątrz niej kryje się zupełnie inna dusza, okryta wprawdzie cieniem i tchnieniem śmierci. Ale dwojako ma w sobie tą krztynę dobra, którą pozazdroszczą mu te mizerne dusze, które spoczywają na dnie piekieł. On ledwo się stamtąd jakby to rzec... wykaraskał. Uszedł wprawdzie z życiem ale wielką dziurą w swoim bycie.
Niektórzy mogą się zdziwić ale w jego wnętrzu naprawdę siedział demon, który chce się obudzić i oczywiście zrobić krzywdę niektórym osobom, które mu się narażą. Dlatego lepiej się z nim nie zadawać. Na zewnątrz łagodny ale za to niezwykle ostry i nieobliczalny w środku. Nie budźcie go.
Stąpając ostrożnie niczym cień swojego istnienia kluczył między drzewami przy tym sapiąc lekko. Mimo swojej młodości przebył długą drogę i teraz był niesamowicie zmęczony. Można rzec iż ostatkami sił parł naprzód, by dopełnić to co zaczął. Sam nie wiedział dlaczego zamierzał tutaj zostać, on powinien iść dalej i dowieść to co powinien zrobić już dawno temu. Przystanął słysząc ruch, nastawił on uszy w stronę owego dźwięku i zaciągnął się zapachem lasu ale i także innego kotowatego. Nie myślał iż spotka tutaj kogoś. Ruszył w stronę owego zapachu aż znalazł się niedaleko tygrysa o zielonych oczach. Nie wyglądał na miłego, lecz Blint nie należał do typu, który ucieka gdzie pieprz rośnie. Miał niezwykłą odwagę i siłę. Był sporych rozmiarów tygrysem i warto o tym wiedzieć.
-Witam - jego głos, okuty w lekką ochrypłość jakby nie był używany przez długi czas wydobył się z jego gardzieli.
Nieprzyjaciel, gdyż tak go kiedyś nazywano w dniach jego dzieciństwa gdy mówiąc krótko hasał z watahą wilków, badawczym wejrzeniem swoich niebieskich niezwykle przeszywających ślepi zbadał postać tego tygrysa, który go zaciekawił. Może nie w każdym calu, ale przykuwał uwagę dzięki tym niebieskim oczom. A Blint myślał że tylko on jest z pokroju tych "dziwnych". Widocznie w tej krainie są inne dziwactwa. Z jego pyska wydarło się westchnienie, gdy w bezpiecznej odległości zasiadł na podłozu nie odrywając swoich oczu od postaci samca. Od małego uczono go że trzeba być na baczności. Stała czujność, jak to mawiał jego przyszywany ojciec.
_________________



W parku Łazienkowskim gdzie motylek lata, siedzi Pan Twardowski i wyciąga chu...steczkę w krateczkę co ma cztery rogi i Pani Twardowskiej wkłada między no...cka była cicha, zapachniała lipa, a Panią Twardowską zabolała pi...sali w gazecie o pewnej kobiecie, która w Ameryce wystawiała cy...namon kupiłem drogo zapłaciłem, cynamon zepsuty wsadź se go do Du...naj wielka rzeka, widac ja z daleka, ja do niej wskoczyłem i sie utopiłem.


 
     
Death
Przywódca


Wygląd: Biały tygrys o zielonych oczach...
Charakter: Zło jest jego pokarmem, a piekło mieszkaniem.
Znaki szczególne: Oczy...
Rodzina: No co ty, on? Porzucony - brak...
Partner/ka: Brak
Ranga: Alpha
Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 16
Wysłany: 2011-09-18, 17:02   

Ciemność nie zmieniła się ani trochę na widok tego tygrys, który był zapewne niejedynym... Oczy Death'a przemierzały każdy cal tego podłoża. Mrówki chodziły zdenerwowane, jakby ktoś szedł, liście lekko zadrgały, gdy przyszedł wiatr, jeszcze mocniej się zatrzęsły, a mrówki pół calowo się przechyliły, niektóre zapewne i przewróciły, zwłaszcza te z towarem. Jakież te robaczki są pracowite... gdyby był takie Death... To by była historia! On, największy leniwiec na świecie, nawet te wiszące zwierzęta nie dorównają mu lenistwa. Ech, ale nudne jest patrzenie na malutkie stworzenia, które szybko pracują, ponieważ zbliża się zima, czas, gdy te stworzenia będą siedzieć i... się nudzić? Dobra zagadka, co robią mrówki podczas zimy, tak to pytanie go wchłonęło, że nie zauważył, że przyszedł drugi tygrys. Dopiero słowa, które wypowiedział drugi wybudziły go z transu, który chyba trwał dość długo, gdyż słońce zmieniło swoją pozycję o ponad trzy metry. Spojrzał na tego kotowatego, który zakłócił jego spokój ducha. Stąpał dość silnie, lecz lekko niepewnie. Po słowach wypowiedzianych milczał, gdyż najpierw trzeba - jak to ma w zwyczaju Death - zilustrować zwierzę i stwierdzić, czy nadaje się na rozmowę. Nie wyczuwał od niego zbytniego tchórza. Ale jednak zachował dystans do Death'a co lekko rozbawiło kocura.
-Witaj.-powiedział krótko i oschle. Wolał najpierw sprawdzić, jak na takie zimne powitanie zareaguje ten kot. Ciało o białych włosach, które przykrywają gdzieniegdzie czarne pręgi... A na dodatek niebieskie oczy, które były zapatrzone w niego. Widok często spotykany, gdyż Death, a właściwie na niego tak reagowali. Może i dobrze, gdyż nie warto z nim zadzierać. Ogon nie przestawał zmieniać kierunków czy też prędkości, "latał" wrednie wolno, bo dość dziwne, bo mówili, że koty machają ogonami, gdy są złe, a on... był po prostu szczęśliwy. Ale szczęśliwy na zewnątrz, gdyż w środku chętnie by zaatakował. Musiał się hamować i to ostro. Jego demoniczny duch był silniejszy nie on sam i często miał napady złości, że tak powiem. Zdarzało mu się coś powiedzieć, po czym rozpoczynała się walka albo inne takie reakcje. W każdym bądź razie specjalnie przyspieszył ruch ogona, żeby zmylić doszczętnie osobnika. Słońce chyba było tu rzadkością, gdyż już prawie go nie było i koty musiały opierać się na kocim wzroku. Death nie powiedział nic więcej, zwykłe przywitanie, bo po co nagadać się, jak to jest taka próba, którą każdy musi przejść podczas spotkania z tym osobnikiem. Ale najbardziej ciekawe jest w tym to, że gdy jakiś osobnik nie spodoba się Death'owi, on zwyczajnie odchodzi bez słowa pożegnania i cały kontakt się urywa. Taki dziwny kocur...
 
     
Blint
Zwykły Tygrys


Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 13
Wysłany: 2011-09-18, 17:18   

W tym momencie można powiedzieć iż on czuł się dziwnie.. a dlaczego? Zacznijmy od początku, poświęcimy trochę postu na historię. Userka ma nadzieje że to nie zniechęci innych do czytania. A jak tak to... nikt tego nie musi czytać. To są poprostu rozważania userki na temat jego kochanego kotowatego o niebieskich ślepiach. Cud, miód i orzeszki, które pochłania userka w nadmiarze. Jego niebieskie ślepia nawet nie oderwały się na moment od postaci kotowatego gdy z jego pyska ponownie wyrwalo się weschnienie. Teraz czas na historyjkę. Blint w dzieciństwie był wychowywany przez wiki i to one uczyły go iż zawsze trzeba uważać w każdej praktycznie sytuacji, dlatego siedział trochę dalej od tygrysa. Nie chciał się nie tylko narazić, odwagi miał mnóstwo. Ale ten nawyk wszedł w jego krew i trudno się go pozbyć. A pogłębił się on gdy pewnego dnia na swojej drodze spotkał niezwykłą anielice Możecie zadać sobie pytanie dlaczego właśnie on, praktycznie to on sam też nie wie dlaczego padło na niego. Ale to wpłynęło na jego rozumowanie w wysokim stopniu. I to bardzo. Od tamtego czasu nie rozumuje normalnie, czasami złość odczytuje jako radość albo odwrotnie. Wszystko się poprzestawiało w jego czuprynie i on nie umie się odnaleść. Jest jeszcze jeden minus tego spotkania. Od tamtego czasu widzi jakieś biegnące kotowate i za chiny ludowe nie wie kto to.
W tym momencie niebieskie oczyska tygrysa rozszerzyły się gwałtownie gdy w jego stronę, wprawdzie kuśtykając ale z obnażonymi kłami sunęła widmoma postać tygrysa. Blint widział w nich mord, nienawiść i zazdrość? Czego niby miał mu zazdrościć? Tego że jest sam jak palec i tuła się bez celu po tym okrutnym świecie. Ciało kotowatego zadrżało lekko gdy wbił swoje oczęta nie w Death'a ale w owe widmo, które gdy było już blisko niego, prysnęła niczym bańka mydlana.
Cholera!
Nie wiedząc co to było przeniósł wejrzenie na kotowatego o zielonych oczach, sprawiał wrażenie jakby nic nie widział. Ale.. to bylo takie realne. Czyżby to on tylko widział takie widma? Ale kto to może być? Nigdy się do niego nie odezwały, tylko patrzyły i ukazywały długie kły. Niech się odezwą a nie przyprawiają go o strach. Gdy nastała ciemność to było widać tylko jego niebieskie oczy połyskujące w mroku niczym dwa reflektory. Dziwne.. nieprawdaż?
Zastrzygł lekko uchem przebiegłszy wzrokiem po okolicy by ponownie utkwić go w tygrysie.
-Może opowiesz coś o tej krainie? Zapewne jesteś tutaj dłuzej ode mnie, dopiero co zdołałem tutaj przybyć
Może ta prośba wydawała się być haniebna czy nawet głupia, on się tym nie przejął. Mówiąc szczerze to miał to gdzieś. Z jego oblicza bił niesamowity spokój ale i tak nie mógł pozbyć się widoku widma, które przyprawił go o strach i drżenie ciała. Co jest niezwykle rzadkie w jego przypadku. On bardzo rzadko się bał. Praktycznie nigdy się ne bał. Zawsze stawał dzielnie przeciw losowi i zazwyczaj zwycieżał z małymi uszczerbkami na zdrowiu. Chociaż postradanie zmysłów to nie jest takie małe.
_________________



W parku Łazienkowskim gdzie motylek lata, siedzi Pan Twardowski i wyciąga chu...steczkę w krateczkę co ma cztery rogi i Pani Twardowskiej wkłada między no...cka była cicha, zapachniała lipa, a Panią Twardowską zabolała pi...sali w gazecie o pewnej kobiecie, która w Ameryce wystawiała cy...namon kupiłem drogo zapłaciłem, cynamon zepsuty wsadź se go do Du...naj wielka rzeka, widac ja z daleka, ja do niej wskoczyłem i sie utopiłem.


 
     
Death
Przywódca


Wygląd: Biały tygrys o zielonych oczach...
Charakter: Zło jest jego pokarmem, a piekło mieszkaniem.
Znaki szczególne: Oczy...
Rodzina: No co ty, on? Porzucony - brak...
Partner/ka: Brak
Ranga: Alpha
Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 16
Wysłany: 2011-09-19, 20:23   

//Sorry, że tak krótko, ale mama goni. ;/ //
Kot przyglądał się bez zbędnych emocji kota, który patrzał na kocura, jak na ducha. No cóż, on też miał ponownie, a nawet gorzej. Pomyślcie sobie, że on z nimi gadał. W pewnym momencie wpadł w trans, przypomniało mu się, jak to on rozmawiał pierwszy raz jako mały kociak z duchem o imieniu Etna. To była piękna tygrysica, zakochał się w niej... Do dziś ją pamięta i co więcej, rozmawia z nią. Przysięgli sobie, że nikogo "nie poślubią". Zostali między sobą, miłość się w nich zaplotła, choć ta tygrysica jest... duchem. Od małego są, poznał jej matkę, tygrysica o ostrych rysach twarzy... Pomarańczowa, opowiadali jemu nawet ich historię, która przyprawia o dreszcze na ciele. Jego oczy się przeszkliły. Chwilę potem usłyszał głos tygrysicy, słodki, melodyjny i troskliwy. Przez chwilę kot popatrzał na nią, jej charakter był dokładnie taki jak jego. Zły, podły, lecz dla niego - cudowny. Głos przemówił do niego słowami wręcz cudownym - "Miło, że o mnie myślisz, lecz odpowiedz na pytanie tego tygrysa, on czeka, nie bądź wredny..." po czym usiadła obok tygrysa, który przyszedł i dodała "pomyśl, że to jestem ja...". Kocur jedynie pomyślał, przez myśli, tygrysica wiedziała, o co mu chodzi. Po prostu się uśmiechnęła i zniknęła. Kocur pozostał w tej samej pozycji. Nie drgnął, ani się nie uśmiechnął , po prostu zwrócił wzrok na tygrysa, który siedział przed nim. Zapomniał o tygrysicy, jedynie przeleciała mu przez myśl, jednak nie posłuchał jej. Powiedział głucho:
-Po co Ci to wiedzieć?
Jego ogon zaczął ruszać się powoli. A wzrok utkwił jak kamień na tygrysie, który był lekko przerażony. Kocur przesunął lekko pole widzenia na bok, gdzie znajdowała się ta biała tygrysica. Westchnął w duchu. Powrócił do tygrysa i patrzał się na niego kamiennym wzrokiem. Był podobny do niebieskookiego kocura. Także był lekko przerażony. Chciał się zaprzyjaźnić z nim, ale nic o nim nie wiedział, jedynie zachowanie, które przejawiał. Strach i częste wpady w trans - jak to w myślach określił Death, który bardzo dobrze trafiał, gdy oceniał inne tygrysy.


[ Dodano: 2012-01-16, 20:29 ]
Wyszedł.
z/t
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

Tiger

Forum chronione prawami autorskimi!
Zdjęcia zapożyczone przeważnie ze stron takich jak:
flickr.com,
deviantart.com
fotocommunity.com.
Jeśli widzisz na forum fotografię wykonaną przez ciebie
i nie chcesz by była wykorzystywana na forum PBF,
zawiadom o tym grzecznie administrację forum.

Życzymy dobrej zabawy!


Wymiana:
Świat Kotów - Forum RPGTekstKraina Wolf! - Stań się jednym z nas!Rpgmagicschool

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8